Czym jest fair play?

Zachęcamy do lektury z Cezarym Zamaną, który opowie Wam o wartości nagrody fair play, ufundowanej przez Hurtap.

Maratony Mazovii mają własne zabezpieczenie – są quady, służby ratunkowe. Czemu więc zawodnicy mieliby zajmować się pomaganiem swoim rywalom?

Te służby działają w ostateczności, gdy ludzie bez odpowiedniego sprzętu ratunkowego nie są w stanie pomóc. Nasze służby to profesjonaliści, a uczestnicy naszych wyścigów to sportowcy, którzy przyjeżdżają po swój wynik. Ale to co jest istotą rywalizacji sportowej, to być fair play. Nie tylko jechać prosto na rowerze, ale umieć się zatrzymać i pomóc innym w potrzebie. To jest moim zdaniem nadrzędnym celem nie tylko każdego zawodnika, ale i człowieka.

Co dla Ciebie oznacza idea fair play w kolarstwie górskim?

Kiedyś a wyścigu we Francji dostałem właśnie taką nagrodę, nawet nie zdając sobie sprawy co zrobiłem. Z czasem zrozumiałem, że nie wynik jest najważniejszym celem rywalizacji. Najważniejsza jest sztuka, jak ów wynik osiągamy. Rezultat to jedynie cyferki, a smak kolarstwa na trasie to czasami kolarskie łokcie, a czasem wspieranie się nawzajem na trasie. Adrenalina który wynosi nas na ponad ludzkie zachowania. Warto to przemyśleć, czy w naszej naturze leży to, aby walczyć za wszelką cenne. Uważam, że sport jest piękny tylko w ramach walki fair play. A o tym prawie w ogóle się nie mówi.

Co trzeba zrobić, aby zasłużyć na nagrodę fair play podczas maratonów Mazovii?

No, tego się nie planuje. Zawodnicy, którzy startują, nie zakładają tego, tylko są sobą i po ludzku jeden drugiemu pomagają. Dzięki nim mam mniej roboty, by nie zwozić z trasy na przykład tych zawodników, którzy nie wzięli dętki zapasowej, a dostali ją od swoich rywali.

Który przypadek wręczenia nagrody fair play na Twoich maratonach najbardziej zapadł Ci w pamięć?

Samo wręczenie nagrody jest symbolem, na którym zawsze staram się być osobiście i podziękować takim osobom za ich postawę. Widziałem bardzo dużo sytuacji na trasie, gdy jeden kolarz pomaga drugiemu, ale później nikt z nich nie zgłasza się po nagrodę fair play. Są oni takim prawdziwymi sportowcami, więc laurów nie potrzebują

Myślisz, że trudno jest odpuścić ściganie i walkę o dobre miejsce po to, aby pomóc komuś, kto znalazł się na trasie w trudnej sytuacji?

Takie bezwzględne ściganie się jest znane nam jako wyścig szczurów. Nasza cywilizacja traci wiele w tym wyścigu, a w sporcie liczy się tylko zwycięzca. Wszyscy jesteśmy nakręcani na to, aby mieć coraz więcej i żyć coraz lepiej, więc dla wielu może to być trudne, ale wierzę, że tych prawdziwych sportowców na moich maratonach mamy więcej.

Podczas swojej kolarskiej kariery widziałeś i uczestniczyłeś w wielu skrajnych sytuacjach. Czy któremuś z rywali z zawodowego peletonu przyznałbyś nagrodę fair play za postawę wobec Ciebie, czy ktoś kiedyś pomógł Ci na trasie podczas wyścigu?

Na pewno wszystkim tak zwanym gregario lub domestiques, czyli pomocnikom i żołonierzom. To oni pomagają liderom swoich drużyn, wylewając z siebie siódme poty.

Mówi się, że Mazovia to peleton z najlepszą atmosferą. Myślisz, że to między innymi kwestia tego, jaką wagę przykładasz do szlachetnej, zdrowej rywalizacji między zawodnikami?

Staramy się ze swoją ekipą, z którą organizuję maratony, aby takiego dobrego ducha wyzwalać i w biurze zawodów, i na bufetach, i na trasie, gdzie chłopacy pilotują peleton i nie rozjeżdżają jeży na trasie.

Dlaczego to akurat Hurtap jest fundatorem nagrody fair play na Twoich maratonach?

Z Wiktorem Napiórą właścicielem Hurtapu, doświadczonym zawodnikiem w kategori M6, przedsiębiorcą, ojcem córki i dziadkiem wnuka, którzy u nas startują, wiele razy rozmawiałem o tym, na czym polega prawdziwy sport. Za marką Hurtap stoi nie tylko statuetka, ale i człowiek który czuje ducha sportu z zasadami fair play.

2020-09-18 POWRÓT
Partnerzy